Sesja zdjęciowa od kuchni!

Sesje zdjęciowe to zawsze dla mnie duże wyzwanie i ogromna radość, ale też ciężka praca którą dziś pokażę Wam od kuchni – bo dlaczego nie? Może nie zawsze jest idealnie, ale jesteśmy ludźmi i nawet przy takiej sesji zaplanowanej mogą zdarzyć się nieplanowane atrakcje – zupełnie jak w życiu i na prawdziwym weselu. Nie zamierzamy udawać, że nie mamy wpadek -zawsze się zdarzają, ale za każdym razem wyciągamy wnioski na przyszłość -tak, aby kolejne zdjęcia były jeszcze lepsze i bardziej inspirujące.
A poza planowanym kadrem, szalejemy, walczymy z czasem, ganiamy słodkie pieski i wlewamy herbatę z konewki – mam nadzieję że spodoba Wam się taki nasz „backstage” z przymrużeniem oka.

Zgrana ekipa

Praca przy sesji wymaga rąk do pracy – najlepiej takich, na których można polegać w każdej sytuacji. Mogę z czystym sumieniem napisać, że mam dużo szczęścia bo własnie takim zgranym zespołem jesteśmy – uwielbiam pracować z tymi ludźmi. Wiem, że nawet najdziwniejsze pomysły zrealizujemy razem, śmiejąc się potem co nam strzeliło do głowy 😉
Dzięki Wam za to, że jesteście i że mogę z Wami pracować i się rozwijać.  A poniżej, klika zdjęć wykonanych przez zdolną Majkę, która robi foty kiedy nie widzę – i nie zdarzę zrobić ”głupiej” miny 😉

Cała sesja z magicznego Folwarku Ruchenka już niedługo na blogu.
Dziękuję : Gosi, Andrzejkowi, Marcie, Majce <3  i wspaniałej Lenie, właścicielce Folwarku .Fajnie móc z Wami pracować.


bardzo ciężko pracuje na instagramie…

A kto to później posprząta? Oczywiście że my!

Ściskam,
Wasza Kasia

Dodaj komentarz


%d bloggers like this: