Plenerowe cuda Eli i Maćka!

Są takie śluby, które ogląda się z zapartym tchem – ten niewątpliwie do nich należy. Kiedy mignęły mi na instagramie kadry z tego ślubu, wiedziałam że musi zostać opublikowany na blogu.
Wyjątkowy ślub w oryginalnej stylistyce, niezwykłe miejsce i uczucia zatrzymane na przepięknych fotografiach od Gosi i Wojtka z Fabryki Kreatywnej.

Klucz do szczęścia

Przepiękna uroczystość odbyła się w malowniczej Osadzie Młyńskiej (kto jeszcze nie zna to szybko oglądać!) Ela i Maciek zdecydowali się na plenerowy ślub w otoczeniu malowniczej przyrody Osady- bardzo lubię takie rozwiązania a w takim wydaniu,  jak u tej pary to wręcz uwielbiam!

Pod drzewem siądź…

Dywan, snopki siana do siedzenia dla gości, przepiękne drewniane drzwi -to wszystko tworzy klimat boho z nutką hippie. Na szczególną uwagę zasługuje stylizacja Panny Młodej – prosta, koronkowa suknia, pastelowe buty i delikatny wianek – dodajmy do tego delikatną urodę Eli i Voilà! Maciek nie pozostaje w tyle – garnitur w nietypowym odcieniu marsali i wzorzystą muszkę – Panowie proszę brać przykład a Panie, pokazywać swoim narzeczonym!

Kroplą deszczu…

Jednym z większych koszmarów panien młodych jest perspektywa deszczowej pogody- zapewniam Was, że po zobaczeniu tych zdjęć lęk przed nieokiełznaną polską pogodą zmaleje jak nie zniknie całkowicie. Kolorowe kalosze i parasole przygotowane dla Gości nie tylko uchronią przed deszczem ale i będą wspaniale wyglądały na zdjęciach!
A teraz nie przedłużając zabieram Was do uczestniczenia w tym magicznym dniu Eli i Maćka – mam nadzieję, że staną się oni dla Was inspiracją- bo ten dzień należy do Was i Waszej miłości.

więcej szczegółów:
Fotografie : Fabryka Kreatywna
Suknia: Anna Kara
Garnitur: Signor Leone
Dekoracje: Marlena Chustecka
Make up: Iwona Zembala make up artist
Tort: Grejt Kejk
Miejsce : Osada Młyńska























Dodaj komentarz


%d bloggers like this: