Lawendowe pole

Nie wiem czy podzielicie mój entuzjazm, ale ja uwielbiam lawendę! W każdej postaci – czy to w doniczce, suszoną, świece czy w kosmetykach. Dlatego też, bardzo się cieszę, kiedy wybieracie ją na motyw przewodni. Dziś mam dla Was małą inspirację – uroczą sesję zdjęciową w polu lawendy z udziałem Agnieszki i Andrzeja.

Kaligrafia – nowa miłość

Zaproszenia ślubne kaligrafowane to moja nowa miłość! Uważam, że są niezwykle eleganckie. Przygotowane do tej sesji zostały dwie wersje. Jestem ciekawa które bardziej wam się spodobają. Szlachetny papier i kaligrafia białym tuszem czy nadruk akwareli i suszona lawenda? Papeteria z Decoris Wedding Collection

Przyłapani w lawendzie

Ciepły, lipcowy weekend, pole lawendy i nasza para. Warto poświęcić czas i umówić się z fotografem na sesję – takie zdjęcia, zrobione po lub przed ślubem, bez stresu na pewno będą wspaniałą pamiątką. Mam nadzieję, że spodoba Wam się sesja naszej zakochanej pary i będzie inspiracją na sesję narzeczeńską czy ślubną – bo czasem potrzeba tak niewiele.
Matka natura jest najlepszą ”dekoratorką”. Zapraszam Was do obejrzenia sesji – zdjęcia autorstwa Małgosi (Margaret Bee)

    

 


%d bloggers like this: