Borówkowe Love

Czy motyw owoców jest dobry na wesele? Moim zdaniem nawet bardzo!  A dlaczego? Owoce są wdzięcznym elementem dekoracji i warto sięgać po nie, również na weselu. W sezonie letnim, kiedy ceny za owoce nie są wygórowane, bardzo Was zachęcam do wykorzystywania motywów owocowych na swoich przyjęciach.  Nie tylko, będą piękną dekoracją i wdzięcznym uzupełnieniem zdjęć ślubnych, ale też można je po prostu…ZJEŚĆ!

Moc natury

Śluby i wesela plenerowe cieszą się ogromną popularnością, pomimo tego, że pogoda jest kapryśna i musimy być przygotowani na wiele czynników. Nic tak nie rozbudza wyobraźni przyszłych panien młodych jak zwiewna sukienka, szum drzew i bliskość natury.

Niewymuszony romantyzm

Śluby w plenerze mają w sobie jakąś niesamowitą magię – widać to nawet po naszych sesjach zdjęciowych – te robione w plenerze, zwykle nie wymagają od Nas wielkich konstrukcji i dekoracji – tu matka natura jest najlepszym malarzem…a jeszcze jak sprzyja pogoda i mamy wsparcie pięknego, ciepłego słońca dzieje się magia! 

W naszej sesji, chcieliśmy pokazać Wam jak wykorzystać owoce w dekoracji i stworzyć niewymuszony, luźny, troszkę intymny klimat.
Dla delikatnej Kamili, wybrałam suknię z najnowszej kolekcji od mojej ulubionej projektantki Sylwii Kopczyńskiej (WIND2019), lekką, zwiewną z falbankami i bajeczną bluzeczką ”mgiełką” która w mgnieniu oka zmienia całą stylizację. Do tego dobrałam biżuterię od Ani Kruk z niebieskimi kamieniami, tak aby ”borówkowy” motyw został zachowany. Fryzura Kamili to luźne, wręcz czesane wiatrem loki, odrobinę artystyczny nieład który dopełnia całości. 

Męską stylizację potraktowaliśmy z lekkim ”przymrożeniem oka” – Marek jest elegancki, ale dodatki w postaci skórzanych szelek czy drewnianego zegarka, dodają mu stylu. A kapelusz nam ukradł w ferworze zdjęć – choć muszę przyznać, że wygląda w nim bardzo przystojnie!

Wyjątkowa para

Kamila i Marek,  nie są modelami – nigdy do naszych sesji nie chcę zatrudniać modeli – chcę ludzi zakochanych z krwi i kości, między którymi jest chemia. Kamilę poznałam jakiś czas temu na zajęciach fitness (Kamila jest trenerem) i praktycznie od razu złapałyśmy kontakt. Niedługo miną 2 lata kiedy się znamy – co prawda na zajęciach pojawiam się rzadko (wybrałam inny rodzaj sportu) ale Kamilę i Marka uwielbiam i cieszę się że ich poznałam. 

Mam nadzieję, że wybaczycie mi to osobiste wtrącenie, a zdjęcia z tego upalnego, letniego dnia staną się dla Was inspiracją. 

Uściski, dajcie znać jak się podoba
WASZA KASIA

EKIPA
Zdjęcia Margaret Bee
Suknia Sylwia Kopczyńska
Makijaż i włosy Agnieszka Frąckowiak
Miejsce: Borówkowe Domki
Papeteria Decoris.pl
Tort i słodkości Tortowa Awangarda
Biżuteria Ania Kruk
Prossecco VAN Od chłopaków
Szpilki KSIS
Zastawa Mood Moments
Szelki Soospenders
Zegarki, okulry Plantwear

 


%d bloggers like this: